RSS
poniedziałek, 29 kwietnia 2013

      Dziś pojechałam na rozbijanie kamienia. Piłował mi moczowód prawie dwa tygodnie. Już cieszyłam się, że pozbędę się kolejnego pasażera "na gapę", a tu guzik! Kamulec schował się nie wiadomo gdzie i doktorek za Chiny nie mógł namierzyć go swoim sprzętem (bez brzydkich skojarzeń proszę:) ). Nie wróciłam, więc ani lżejsza ani szczęśliwsza. Nera dalej mnie nawala i o dziwo kamień, którego jeszcze przed godziną nie było, ostro daje mi popalić. Czyli po staremu. 

    Za oknem deszcz i zimnota, a jutro zaczyna się długi majowy weekend. Dobrze, że nigdzie się nie wybieramy, bo raczej nie należy do przyjemności słone płacenie za hotel i siedzenie w maju w kurtce i czapce nad brzegiem wietrznego Bałtyku, albo wspinanie się na kolejny szczyt w strugach zimnego majowego deszczu. Co to, to nie! Moja majówka będzie pracowita, ostatecznie pierwszy maja to Święto Pracy, więc zabiorę się za robotę w ogrodzie. A wieczorem w nagrodę urządzimy sobie wieczór kinowy z popcornem i lodami. Wszystko to pod warunkiem, że kamulce dadzą mi odpocząć i pozwolą choć na  chwilę o sobie zapomnieć. Oby.

22:05, mandzi76
Link Dodaj komentarz »
sobota, 27 kwietnia 2013

         Dziś o poranku odkryłam z nieukrywaną radością, że w końcu zakwitła nam magnolia. Nigdy jeszcze nie dała kwiatów, aż się doczekaliśmy. Po tej długiej zimie nie mogę się nacieszyć zielenią i kolorami roślin. Już się na zapas martwię, że ciepłe pory roku są w naszym kraju tak bardzo krótkie. Dlatego uwieczniam prawie każdego zielonego gościa w moim ogrodzie. Będzie na co patrzeć w zimowe wieczory.

09:24, mandzi76
Link Dodaj komentarz »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 19